Historia

  • Drukuj
 Pierwszą wzmiankę o Drobinie spotykamy w „Historii Polski” samego Jana Długosza. Pochodzi ona z 1172 r. Wtedy to kasztelan wiski, Bolesta Jastrzębiec, po przegraniu procesu z biskupem płockim Wernerem Rochem o jedną ze wsi – Karsko „najechał go z grupą zbrojną w tej wsi i tu zamordował”. Mordercą był niejaki Bieniarz, brat kasztelana. Od tego czasu wieś Karsko nazwano Biskupicami.


Właściciele

Od połowy XV wieku Drobin był we władaniu rodu Kryskich. W 1444 roku bracia Ninogniew i Paweł Kryscy kupili Drobin od – jak pisze Jerzy Łempicki w „Herbarzu Mazowieckim” – „swoich współrodowców Gulczewskich.” Synowie Ninogniewa: Ninogniew II, późniejszy wojewoda płocki, i Jan z Gradzanowa, kanonik płocki, odziedziczyli prawa do Drobina po ojcu. Ksiądz Jan, w 1478 r. odstąpił bratu prawa do Drobina, wzmiankowanego wówczas jako miasto. Drobin był w posiadaniu Kryskich do schyłku XVII wieku. Po śmierci Stanisława Kryskiego kasztelana raciążskiego prawa do Drobina, od macochy Jadwigi z Mostowskich Kryskiej, wykupiła Zofia z Kryskich Kępska, żona Mikołaja. W ich posiadaniu był do 1715 roku. Następnie prawa do Drobina wykupił w 1715 r. Adam Jeżewski, podkomorzy płocki; w jego rękach pozostawał do 1719 r. Bracia Jerzy i Józef Tyszkiewicze zaczęli wykupywać dobra drobińskie w latach 1721-1722. Później dziedzicem został Franciszek Skarbek, chorąży łęczycki. W roku 1750 dobra dziedziczą jego synowie: Jan, Władysław i Wojciech, którzy zarządzanie oddali w ręce Ignacego Suchęckiego. Następnie Drobin przypadł Janowi Skarbkowi, kasztelanowi inowrocławskiemu. W roku 1772 dobra dziedziczyła wdowa po kasztelanie inowrocławskim Konstancja von Bruchenthal – Michałowa Aleksandrowa Czetwertyńska, starościna tuszyńska i żytomirska. W 1787 r. miasto nabył od swych pasierbów M. Czetwertyński (drugi mąż Konstancji Skarbkowej) i odstąpił Stanisławowi Dąbskiemu, wojewodzie brzesko – kujawskiemu. Ten z kolei odstąpił go Antoniemu Karnkowskiemu, po którym z kolei odziedziczył Drobin jego syn, Stefan Karnkowski. W 1833 r. należał do Justyny z Karnkowskich Piwnickiej, w 1844 został przez nią sprzedany Bankowi Polskiemu, a po dwóch latach od banku nabył Drobin Józef Horowski, ale w tym samym roku sprzedał go i właścicielami zostali Paweł Kunkel i jego żona Augusta z Kitzmanów. Od 1878 r. był własnością Roberta Kunkla, a w 1898 prawa nabyli jego bracia Ludwik i Eugeniusz oraz córka Maria Wilhelmina z Kunklów Macieszyna. Od 1912 do 1945 roku właścicielem dóbr ziemskich Drobina był Jan Karczewski.
W 1817 roku Drobin liczył – jak podaje Łempicki – „40 domów i 363 mieszkańców. Gdy w 1912 roku Jan Karczewski nabywał dobra ziemskie Drobina, zajmowały one powierzchnię 605 ha, w tym 24 ha, to folwark o nazwie Kunklewo. W okresie międzywojennym nastąpiła częściowa rozprzedaż dóbr, tak, że do rozparcelowania w 1945 r. pozostało 290 ha.


Żydzi

W historii Drobina, w jego rozwoju, ważną rolę odegrali mieszkańcy narodowości żydowskiej. „Szczegółowa historia Drobina” – dokument umieszczony na jednej ze stron internetowych (http://members.tripod.com/) podaje zestawienie mieszkańców miasta:

  • W 1808 roku wszystkich jest 1717, Żydów 1607,
  • W 1827                                   1919, Żydów 1409,
  • W 1857                                   1139, Żydów  737,
  • W 1921                                   2439, Żydów 1069.

Nie trudno zauważyć, że liczby te zupełnie nie zgadzają się z przytoczonymi przed chwilą, a podawanymi za „Herbarzem” Jerzego Łempickiego. Jan Wąsicki w „Opisie miast polskich z lat 1793 – 1794” podaje, że w tym czasie, a więc w okresie nieco wcześniejszym „w mieście zamieszkuje 420 osób w tym 231 Żydów i 189 katolików” (dane za publikacją H. Ossowskiego w Kontakcie nr 7/1994). Zdecydowanie bliżej więc do danych Łempickiego, niż statystyk ze strony internetowej.
Pierwsi Żydzi osiedlili się w Drobinie w drugiej połowie XVII wieku. Wtedy to miasto odbudowywało się po serii pożarów w latach 1721 – 1768. Większość z nich utrzymywała się z pracy – przeważnie w usługach i – oczywiście – z handlu. Niektórzy zajmowali się produkcją alkoholu. Pierwsze dane o powołaniu Kahału (Kahał, Kahal, Kehilla - "gmina, kongregacja, zbór", specyficzne dla Polski określenie żydowskiej organizacji gminnej, której autonomia obejmowała sprawy religii, kultu, sądownictwa, pomocy społecznej, a także zbiór podatków na rzecz państwa. Na czele kahału stali tzw. raszim – reprezentanci wobec władz państwowych. W okresie porozbiorowym autonomia kahału została znacznie ograniczona i sprowadzona głównie do spraw religijnych i pomocy społecznej.) pochodzą z 1757 r. W tym też czasie – gdy organizowała się gmina żydowska wybudowano pierwszą drewnianą synagogę. W czasie pierwszej wojny światowej, gdy Niemcy opanowali Drobin, zniszczyli znaczną część miejsc pracy Żydów, jednak po krótkim czasie sytuacja wróciła do normy i Żydzi podjęli swoją działalność, handlowali także z Niemcami. Na wspomnianej stronie internetowej czytamy, że w latach trzydziestych nasilił się antysemityzm. Nastąpić miał bojkot ekonomiczny, a na początku 1937 r. miał miejsce incydent polegający na obrzuceniu kamieniami synagogi, wybiciu szyb i uszkodzeniu mebli wewnątrz.
5 września 1939 roku armia niemiecka wkroczyła do Drobina. Wkrótce potem rozpoczęło się niszczenie sklepów i warsztatów należących do Żydów. 11 września do Drobina przybyła policja niemiecka i od razu spędziła na rynek przed kościołem, a następnie osadziła w kościele kilkaset mężczyzn w wieku od 16 do 45 lat, zarówno Polaków, jak i Żydów. Następnego dnia zostali oni wywiezieni do Sierpca, ale po sześciu dniach odzyskali wolność i wrócili do domów.
W połowie września 1939 r. rozpoczęły się łapanki na ulicach. Również z domów Niemcy uprowadzali Żydów. Zatrudniali ich do różnych prac, płacąc symboliczne może nie tyle grosze, co fenigi. Wiosną 1940 r. warunki bytowe Żydów stały się bardzo ciężkie. Do tego władze niemieckie zaczęły brutalnie wyrzucać Żydów, wywożono ich do Płocka i do Strzegowa.
W lutym 1940 r. został założony obóz pracy dla Żydów, a w maju dla Polaków. Z kolei w marcu 1941 r. rozpoczęły się pierwsze deportacje Żydów. W tym czasie około 600 ludzi zostało wywiezionych samochodami do obozu w Działdowie. Stamtąd zabrano ich, 14 marca, pociągiem do Piotrkowa Trybunalskiego. Osadzeni zostali w synagodze przy ul. Jerozolimskiej. Część zmarła na tyfus, i zarazę, resztę zabrano do obozu w Oświęcimiu pod koniec 1942 r. Z 600 Żydów drobińskich wywiezionych do Piotrkowa końca wojny doczekało tylko 6 osób. Pozostali po deportacji z marca 1941 r. – około 700 osób – zostali skoncentrowani w getcie i w grudniu 1941 r. przewiezieni do getta w Nowym Mieście k. Płońska.


Zabytki

O najcenniejszym zabytku, czyli o renesansowych nagrobkach Kryskich wiemy bardzo dużo. Jest sporo publikacji na ten temat. Można o nich poczytać np. na stronie włoskiej fundacji Fondazione del Bianco (http://www.fondazione-delbianco.org/). Na szczególną uwagę zasługuje nagrobek po prawej stronie (patrząc z ławek). Są na nim wyobrażone w postaci rzeźb trzy osoby. Siedzące w niszach małżeństwo Paweł i Anna za Szreńskich Kryscy i leżący ich syn Wojciech.
Warto zwrócić uwagę na szczegóły, które na co dzień wydają się nie istotne. Postać Anny ma niezwykłe – jak na kobietę – nogi. To są męskie nogi, niemal kopia nóg postaci Mojżesza z rzymskiego nagrobka papieża Juliusza II, a cała postać jest inspirowana postacią Sybilli z górnej partii tego nagrobka. Otóż nieznany z imienia artysta musiał doskonale orientować się w rozwijającym się wtedy we Włoszech nowym nurcie renesansowej sztuki budowania nagrobków. I nie tylko postać Anny jest tu charakterystyczna. Idea posadzenia postaci w niszach pochodzi od samego Michała Anioła, a siedząca postać Pawła Kryskiego wzorowana jest na rzeźbie św. Kuźmy (Cosimo Medici) z Kaplicy Medyceuszy we Florencji. Niewątpliwie artysta sprowadzony do Drobina musiał pochodzić ze szkoły słynnego rzeźbiarza Santi Gucciego. Niewykluczone, że i on sam brał udział w tworzeniu dzieła. Interesujące są także ornamenty zdobiące pilastry. Ponadto szczególną uwagę zwraca doskonała kompozycja nisz zwieńczonych półokrągłymi łukami i sarkofag z leżącą postacią Wojciecha Kryskiego. Warto też dostrzec mało widoczne, wykute na dole kartusze z tekstami z ksiąg Mojżesza i Dawida (Stary Tesrtament) i z sentencjami z Homera i Seneki. Nagrobek powstał w latach 1572 – 1576.
Drugi nagrobek, ten po lewej stronie, jest niezbyt udaną kopią pierwszego. Przedstawia on postacie Stanisława Kryskiego (tego, który ufundował pierwszy nagrobek), jego żonę Małgorzatę z Uchańskich i syna Piotra. Jest też czwarta postać, maleńki Paweł, trzymany przez matkę na kolanach i niewidoczny z nawy kościoła. Nagrobek ten został ufundowany przez Wojciecha Kryskiego w latach 1609 – 1613.
Mówiąc o zabytkach trzeba powiedzieć choć kilka słów o samym kościele. Zbudowany został w 1477 r. Budowę rozpoczął wspomniany Ninogniew Kryski, a kończył jego syn, też Ninogniew. W 1536 r. kościół się palił. Odbudował go Paweł Kryski w 1546 r. W XVII w. kilkakrotnie plądrowali go Szwedzi. Oprócz wspomnianych nagrobków trzeba wymienić obraz w ołtarzu głównym przedstawiający Św. Stanisława Biskupa Męczennika, namalowany przez Wojciecha Gersona w 1894 r. Z tego samego roku pochodzi obraz Serca Pana Jezusa, w bocznym ołtarzu, jego autorem jest też znany malarz Kazimierz Alchimowicz. Starsze są obrazy: Św. Stanisława Kostki, Jana Nepomucena i Św. Praksedy. Ten ostatni pochodzący z nieistniejącego kościoła.
Z innych zabytków koniecznie trzeba wymienić dwie drobińskie piety znajdujące się w Muzeum Diecezjalnym w Płocku.
Na cmentarzu warto zwrócić uwagę na kaplicę i kilka nagrobków. Kaplica została wybudowana prawdopodobnie w 1870 r. przez rodzinę Gorzechowskich. Chyba najpiękniejszym nagrobkiem jest rzeźba z wapienia w formie piętrzących się głazów, oplecionych paprociami, zwieńczona postacią siedzącej dziewczynki i krzyżem z piaskowca. Nagrobek znajduje się kilka kroków przed kaplicą, przy głównej alejce. Poświęcony jest spoczywającej tu Władysławie z Łukoskich Gołębiowskiej, która zmarła w 1891 r., przeżywszy zaledwie 22 lata. Trudno nie wspomnieć tez o nagrobku męża pisarki Heleny Mniszkówki, Antoniego Rawicz-Radomyskiego z rzeźbą Roberta Lovella, przedstawiająca postać siewcy.
Z zabytkowych budowli warto wymienić dwór Piwnickich, dzisiaj znajdujący się w nienajlepszym stanie i najstarszy budynek, tzw. „długi dom”, kiedyś karczma i zajazd. Podobno nocowali tu i Jagiełło w drodze pod Grunwald, i Napoleon w czasie kampanii rosyjskiej.


Prawa miejskie

 Za datę otrzymania praw miejskich uważa się właściwie bezspornie rok 1487. Na mocy decyzji władz zaborczych, aktem prawnym z 1 czerwca 1869 r., Drobin utracił prawa miejskie i dnia 1 stycznia 1870 r. się osadą. Wprawdzie nie tylko Drobin, bo i Raciąż, Bielsk, Bodzanów i wiele innych miast spotkał ten sam los. To był wynik zemsty władz carskich za udział w Powstaniu Styczniowym. Zygmunt Padlewski utworzył w okolicach Drobina silny ośrodek ruchu powstańczego. Mieszczanie drobińscy włożyli wielki wkład patriotyczny w walkę o niepodległość – wypad na Płock oddziału drobińskiego był jedynym z czterech, planowanych na noc z 22 na 23 stycznia 1863 roku.
W czasie wojny polsko-bolszewickiej 15 sierpnia 1920 r. pod Drobinem oddział polski składający się z 8 samochodów pancernych stoczył dwugodzinny bój ze 157 i 158 pułkami bolszewickimi.
Okres międzywojenny
Poza wspomnianymi opracowaniami dotyczącymi mieszkańców narodowości żydowskiej o Drobinie z lat II Rzeczypospolitej niewiele wiemy.
Na pewno trzeba wspomnieć o oświacie, w szczególności o tym, że podjęto trud budowy nowej szkoły, ponieważ izby lekcyjne mieściły się w kilku budynkach. Wzrastał też stopień organizacji szkoły: od 3-klasowej w roku 1920 do 7-klasowej w roku 1925. W roku 1935 zawiązał się Komitet Budowy 7-mio Klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej w Drobinie. Przewodniczył temu komitetowi wójt gminy Józef Olszewski. Wybudowano w tempie niemal ekspresowym nowy budynek, częściowo jednopiętrowy, częściowo dwupiętrowy, mieszczący 16 izb lekcyjnych (służą one do dziś). Szkole nadano imię Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Warto też wspomnieć o powołaniu spółdzielni, zajmującej się głównie handlem. Najstarsi mieszkańcy Drobina pamiętają budynek, w którym się ona znajdowała, budynek i spółdzielnia nosiły nazwę „Gwiazda”. To był piętrowy budynek, który znajdował się w miejscu obecnej restauracji, po wojnie został przejęty przez GS, a w latach sześćdziesiątych ub. wieku zburzony. Z życia gospodarczego, polskiego życia gospodarczego, można wymienić jeszcze dwie mleczarnie: Zalewskiego i Malinowskiego. Istniała też elektrownia, usytuowana przy drodze do Kuchar.


W PRL-u

19 stycznia 1945 roku Drobin został wyzwolony spod okupacji niemieckiej. Drobin znowu stał się Drobinem, bo warto wiedzieć, że jego niemiecka nazwa brzmiała Reichenfeld. Życie zaczęto organizować od nowa. Trudny temat stosunków między ludźmi z AK-owskiego podziemia i nową władzą wymaga oddzielnego opracowania.
Powstały nowe zakłady, największe to: POM, Kółko Rolnicze, Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna zwana popularnie „kołchozem”, Gminna Spółdzielnia „SCh”. Przywrócona została działalność OSP. Wznowiły pracę szkoły i poczta. W latach sześćdziesiątych położono asfalt na większości ulic. Wybudowano wodociąg wraz z hydrofornią. Kolejne lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte przyniosły rozwój taki, na jaki było stać nie tyle może samych mieszkańców Drobina, co całą Polskę. Trzeba jednak powiedzieć o budownictwie mieszkaniowym: na początku trzy bloki spółdzielcze, mieszkania dla nauczycieli, wreszcie także mieszkania indywidualne, budowane już bez politycznej presji na ludzi „bogatych”. Potem kolejne mieszkania spółdzielcze, w tzw. segmentach.
Lata osiemdziesiąte nie były najlepsze dla kraju. Drobin jakoś jednak dawał sobie radę. Gmina sprzedała wtedy kilkadziesiąt działek budowlanych, ich ceny były przystępne. Władze gminy załatwiły udział w jedynym w Polsce eksperymencie rolniczym. Jeśli w Polsce rolnik właściwie nie mógł kupić niczego bez odpowiedniego zlecenia z urzędu gminy, to i w Drobinie też nie mógł. Ale istotna różnica polegała na tym, że w Drobinie te zlecenia wydawano prawie każdemu, kto chciał kupić ciągnik, czy inną maszynę. O tzw. tytule „Mistrz Gospodarności” mówić trzeba z rezerwą i rozwagą – przy dzisiejszych kryteriach spojrzenie może być krytyczne.
Przełom lat 80-tych i 90-tych to reforma samorządowa, która wytworzyła nowa sytuację. Gmina otrzymała nowe możliwości, nowe zadania i oczywiście „zyskała” nowe kłopoty.

Na kartach historii

To już 70 lat.
Do broni! Wybiła godzina „W”

            Okrągła rocznica, a jak co roku mnóstwo refleksji, zadawania sobie pytań: czy ja na Ich miejscu odważyłabym się zrobić to samo? Czy miałabym tyle zapału, chęci, wiary, werwy do walki?  Czytaj dalej>>>



Przydatne linki:
Zbiory Biblioteki Uniwersytetu w Lund (Szwecja)
Polski Instytut Źródłowy w Lund. Protokół przesłuchania świadka. Wojenne losy mieszkańca Świerczynka Wincentego Bukryma, przesłuchiwanego w charakterze świadka na okoliczność pobytu w obozach niemieckich podczas II wojny światowej.
http://www3.ub.lu.se/ravensbruck/intervju4-1.html

Detailed History of Drobin
Historia mieszkańców narodowości żydowskiej.
http://members.tripod.com/%7Esethbook/mytree/history.html

Gmina Żydowska w Drobinie
Krótki opis cmentarzy żydowskich i tego co po nich zostało.
http://www.kirkuty.xip.pl/drobin.htm

Nagrobek Kryskich
The tombstone of Kryscy family in Drobin near Plonsk Opis dzieła renesansowej sztuki nagrobkowej.
http://www.fondazione-delbianco.org/inglese/relaz/toA2.htm

Stare fotografie
Galeria zdjęć miast i miejscowości z całej Polski. Zbiory podzielone ze względu na terytorium i okres historyczny. Z Drobina – jak dotychczas – tylko jedno zdjęcie.
http://www.szukamypolski.com/galery_1b.php?cat_id=499

Helena Mniszkówna
Strona Michała Raźniewskiego, prawnuka pisarki. Trochę wspomnień, galeria historycznych zdjęć autorki „Trędowatej”. Dużo zdjęć z Kuchar.
http://razmich.webpark.pl/helena_mniszek.html